Hit dnia. Wyborcza ogłosiła „Noc wyzwolenia na Krupówkach” piórem Jerzego Sawki.

„To był bunt mocniejszy od Strajku Kobiet, od marszów KOD, od manifestacji pod sądami. Był najmocniejszy dlatego, że absolutnie lekceważący obecną władzę. Jakby nie istniała.

Ludzie dali upust swojej potrzebie radości życia. Ta spontaniczna karnawałowa impreza pod gołym niebem, z polskimi bijatykami i pijanymi leżącymi w śniegu, z interweniującą policją, nie przebiegała pod żadnymi hasłami sprzeciwu wobec rządzących. „

Serio. Libkowski, dziaderski populizm posunął się już tak daleko w dzbaństwie, że walka o godność i wolność kobiet została pomniejszona względem pijackich awantur rozwydrzonej hołoty z klasy średniej!

To się po prostu w głowie nie mieści. Każdy sobie może napisać tekst jaki chce, ale co musi mieć we łbach redakcja, żeby taki wyziew puścić? Tymczasem wywala się z pracy albo tnie wynagrodzenia dla poważnych dziennikarzy i publicystów.

Jednocześnie Wyborcza ma potem czelność kusić prenumeratorów takimi obietnicami:

„Warto podkreślić, że nasi dziennikarze to także eksperci w swoich dziedzinach. Na przykład w dziale nauka pracują osoby, które ukończyły studia medyczne i mają uprawnienia lekarskie – w czasie pandemii ich wiedza i wiarygodność są dla nas wszystkich bezcenne. „

Serio? Albo chcecie robić za poważną, walczącą z fejk njusami i bzdurami gazetę, albo chcecie zamienić się w ogłupiający tabloid wychodzący naprzeciw najbardziej rozbestwionej bandy warchołów, którzy widzą tylko ciągle JA, JA, MOJE, a nigdy my, nigdy troskę o innego, słabszego.

Ogarnijcie się. Czas już najwyższy wydorośleć.