Na profilu pewnego zakonnika pojawił się dziś wpis o gromoochronnych właściwościach świec gromniczych, w którym sugeruje on, że gromnica ma chronić katolików od błyskawic, jakie stały się symbolem kobiet i innych osób protestujących przeciwko ograniczaniu praw rozrodczych[1].

Nasz antybohater niestety nie ma najwyraźniej pojęcia o tym, jak działają gromnice. Otóż nie odstraszają one bezpośrednio samych wyładowań atmosferycznych – grom jest boskim orężem i nawet poświęcone świece nie są w stanie się mu przeciwstawić. Siła gromnicy tkwi w odstraszaniu złych duchów i sił, dzięki czemu Gromowładca nie ma powodu uderzać w miejsce, gdzie się ona pali. Tradycyjnie katolicy popisali się więc swoim dyletanctwem teologicznym. Cóż, nic zaskakującego w religii, która głosi istnienie tylko jednego boga xD

Gromnice nie uchronią więc zwolenników cierpienia, gdyż to oni sami są tym złem, w które wymierzone są czerwone błyskawice. Podczas gdy my walczymy o prawa człowieka, o prawo do samodzielnego decydowania o swoim rozrodzie, oni walczą o przymus rodzenia dzieci, które albo umrą zaraz przy porodzie, albo będą cierpieć przez całe życie.

Dla nas gromnice, dla was błyskawice!

[1] https://www.facebook.com/jan.hruszowiec/posts/3722992864413922