Choć stary rok mamy już za sobą, stare problemy wciąż są z nami, a wśród nich sprawa zmian klimatu. Skoncentrujemy się na jednej, bardzo konkretnej kwestii: odpowiedzialności kapitalizmu za kryzys klimatyczny.

To kapitalizm i generowane przez niego mechanizmy kreują popyt na zbędne produkty, oszczędzają kosztem przyrody i społeczeństwa oraz promują krótkowzroczne metody gospodarowania. Przykładem są niektóre z globalnych korporacji paliwowych, które były świadome nadciągającej katastrofy już od końca lat 70. (!), a mimo to zamiast podjąć działania w kierunku zapobiegnięcia takiemu scenariuszowi, inwestowały w kampanie PR-owe mające przekonywać społeczeństwo, że to nieprawda i zagrożenie jest mniejsze niż w rzeczywistości[1].

Co sprawia, że kapitalizm działa w taki sposób? Otóż każde dzieło ludzkich rąk jest realizacją pewnych idei – nie inaczej jest z systemem gospodarczym. Idee, jakie stoją u podstawy kapitalizmu to własność prywatna, dominacja i zysk. Dodatkowo mamy do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym: społeczeństwo funkcjonujące w określonych warunkach gospodarczych, o ile nie napotyka oporu, coraz bardziej podporządkowuje się rządzącym nimi ideom. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że kapitalizm jest systemem z gruntu materialistycznym, a zatem społeczeństwo pozostające pod jego wpływem będzie odsuwać się również od duchowości.

Celem kapitalizmu jest stworzenie jak najlepszych warunków do gromadzenia kapitału przez jednostki, które wykazują inicjatywę zgodną z jego zasadami. Utrzymanie dobrostanu środowiskowego jest w świetle tej ideologii wyłącznie kosztem, który można przesunąć w przyszłość – i tak też właśnie się stało: skutki tego „kredytu klimatycznego”, który został zaciągnięty dekady temu, zaczynamy odczuwać dopiero dzisiaj.

A będzie jeszcze gorzej.

Czasu na uniknięcie całkowitej zagłady jest coraz mniej. Kryzysu już nie unikniemy: możemy tylko zminimalizować jego skutki. W tym celu potrzebujemy przeobrażenia gospodarczego na skalę światową i odejścia od systemu, którego pryncypia nie uwzględniają w ogóle sprawiedliwości społecznej i stabilności środowiskowej. Nie da się ocalić klimatu bez obalenia kapitalizmu, dlatego musimy do znudzenia wytykać jego szkodliwe podstawy oraz destrukcyjne działanie, a także promować kulturę opartą na wolności, twórczości i tradycji. Albo klimat, albo kapitalizm!

[1] https://biznesalert.pl/exxon-mobil-james-black-zmiany-klimatu-srodowisko/